sobota, 16 marca 2013

Pech zakochanych

Historia pary.....



Zarażony życiem 
Zakuty w nostalgii
Zniszczony piciem 
Gdy bliscy umarli

Chciał być jak każdy
Mieć żonę i dzieci
Kupić dom na raty
A w tym dobre chęci

Blisko było szczęście
Lecz on sam daleko
Choć był przy kobiecie
I co w tym jest złego ?

Kochali się mocno 
Nie mieli bobasa
Lecz w domu smutno
Problemem jest kasa

dala od wygód
Mieszkali w środku lasu
Szukając przygód
Gdyż mieli dużo czasu

Wyszli na spacer 
Jak zwykle o wschodzie
Wnet deszcz jak laser 
Stanął na przeszkodzie

Skryli się pod drzewem
Całując namiętnie
Lecz wąż postępował
Ku nim konsekwentnie

Pełzał po plecach
Myślała że chłopak
Ugryzł w objęciach
Lecz było na opak

Nagle zemdlała
Już w domu pod kołdrą
I się przywitała
Z kostuchy hordą

Poranek nadszedł 
Chciał ją pocałować
Uśmiech mu zrzedł
Jak chciał ją oglądać

Ratunku szukał 
A jej wyschnięte ciało
Hen ku niebiosom
Już się kierowało

On niczym romeo 
Flaszkę wyjął z barku
Odeszłaś nadziejo
Jak pot spłynął z karku...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz