środa, 29 maja 2013

Tylko we dwoje

Wszystko zaczęło się od niewinnej randki
Podryw to był do pięknej swatki
Przypadek ? A jednak im się udało
Może dlatego że tak nigdy nie stało

Być albo kochać pytali wzajem
Wybrali miłość, serce nie kłamie
Choć wichry cierpienia targały młodych
Pragnienie spełnienia żądało zgody

Tak zrodzone uczucie z zauroczenia
Teraz się zmienia w poczucie cierpienia
Za drugą połowę chcieliby oddać życie
Godnie to przeżyć, tętna słyszeć bicie

Pewnego razu spadło jak grom z nieba
Dwa miesiące życia, a jego pot zalewa
Nic nie można zrobić, możecie czekać
Przekazał jej wiadomość - kochanie umierasz

Bez łzy niczym muza mityczna
Westchnęła ta bohaterka tragiczna
"Zanim odejdę bez Ciebie do grobu
Obiecaj ! Przyrzeknij przy Panu Bogu

Nigdy nie płakać po mojej śmierci
Gdy znajdziesz kobietę, kochać jej dzieci
Nie żyć w nostalgii tylko spełnić swe życie"
-Wtem kochanek wyciągnął nóż skrycie-

Jej stan był gorszy a on to przygotował
Sumienie by go dręczyło gdyby nie spróbował
"Już koniec kochana odejdę z tobą
Jesteś jedyną dla mnie osobą"

Te słowa mówiąc podciął swe żyły
Bez skazy związek krople skończyły
A luba reakcją szybką na to zdarzenie
Odcięła tlen i znikło cierpienie ..

sobota, 16 marca 2013

Pech zakochanych

Historia pary.....



Zarażony życiem 
Zakuty w nostalgii
Zniszczony piciem 
Gdy bliscy umarli

Chciał być jak każdy
Mieć żonę i dzieci
Kupić dom na raty
A w tym dobre chęci

Blisko było szczęście
Lecz on sam daleko
Choć był przy kobiecie
I co w tym jest złego ?

Kochali się mocno 
Nie mieli bobasa
Lecz w domu smutno
Problemem jest kasa

dala od wygód
Mieszkali w środku lasu
Szukając przygód
Gdyż mieli dużo czasu

Wyszli na spacer 
Jak zwykle o wschodzie
Wnet deszcz jak laser 
Stanął na przeszkodzie

Skryli się pod drzewem
Całując namiętnie
Lecz wąż postępował
Ku nim konsekwentnie

Pełzał po plecach
Myślała że chłopak
Ugryzł w objęciach
Lecz było na opak

Nagle zemdlała
Już w domu pod kołdrą
I się przywitała
Z kostuchy hordą

Poranek nadszedł 
Chciał ją pocałować
Uśmiech mu zrzedł
Jak chciał ją oglądać

Ratunku szukał 
A jej wyschnięte ciało
Hen ku niebiosom
Już się kierowało

On niczym romeo 
Flaszkę wyjął z barku
Odeszłaś nadziejo
Jak pot spłynął z karku...






piątek, 15 marca 2013

Uczucie

Wiersz o ... sami zdecydujcie. 


Miłość nie wybiera
Miłość prawdy szuka
Lecz czy ja odnajdzie
To inna nauka …

Człowiek dziś jak zwierze 
Czeka byle by przeżyć
W te słowa na papierze
Nie jest w stanie uwierzyć 

To psychiczna rozterka
Gdy na twym sercu cieplej
Gdy ktoś na Ciebie zerka
Uczucie to coś więcej

Chcesz pisać o tej damie
Lecz wolisz odejść w mroku
Czekać na jej wezwanie 
Siedząc przy jej boku

Boisz się ja zranić 
nie patrzysz się za plecy
I nie daj się omamić
Bo kochasz ja do śmierci ... 




 


 




Pozostawiam wam to do oceny ,gdyż nigdy moje teksty nie ujrzały światła dziennego.