Wszystko zaczęło się od niewinnej randki
Podryw to był do pięknej swatki
Przypadek ? A jednak im się udało
Może dlatego że tak nigdy nie stało
Być albo kochać pytali wzajem
Wybrali miłość, serce nie kłamie
Choć wichry cierpienia targały młodych
Pragnienie spełnienia żądało zgody
Tak zrodzone uczucie z zauroczenia
Teraz się zmienia w poczucie cierpienia
Za drugą połowę chcieliby oddać życie
Godnie to przeżyć, tętna słyszeć bicie
Pewnego razu spadło jak grom z nieba
Dwa miesiące życia, a jego pot zalewa
Nic nie można zrobić, możecie czekać
Przekazał jej wiadomość - kochanie umierasz
Bez łzy niczym muza mityczna
Westchnęła ta bohaterka tragiczna
"Zanim odejdę bez Ciebie do grobu
Obiecaj ! Przyrzeknij przy Panu Bogu
Nigdy nie płakać po mojej śmierci
Gdy znajdziesz kobietę, kochać jej dzieci
Nie żyć w nostalgii tylko spełnić swe życie"
-Wtem kochanek wyciągnął nóż skrycie-
Jej stan był gorszy a on to przygotował
Sumienie by go dręczyło gdyby nie spróbował
"Już koniec kochana odejdę z tobą
Jesteś jedyną dla mnie osobą"
Te słowa mówiąc podciął swe żyły
Bez skazy związek krople skończyły
A luba reakcją szybką na to zdarzenie
Odcięła tlen i znikło cierpienie ..
środa, 29 maja 2013
sobota, 16 marca 2013
Pech zakochanych
Historia pary.....
Zarażony życiem
Zakuty w nostalgii
Zniszczony piciem
Gdy bliscy umarli
Chciał być jak każdy
Mieć żonę i dzieci
Kupić dom na raty
A w tym dobre chęci
Blisko było szczęście
Lecz on sam daleko
Choć był przy kobiecie
I co w tym jest złego ?
Kochali się mocno
Nie mieli bobasa
Lecz w domu smutno
Problemem jest kasa
Z dala od wygód
Mieszkali w środku lasu
Szukając przygód
Gdyż mieli dużo czasu
Wyszli na spacer
Jak zwykle o wschodzie
Wnet deszcz jak laser
Stanął na przeszkodzie
Skryli się pod drzewem
Całując namiętnie
Lecz wąż postępował
Ku nim konsekwentnie
Pełzał po plecach
Myślała że chłopak
Ugryzł w objęciach
Lecz było na opak
Nagle zemdlała
Już w domu pod kołdrą
I się przywitała
Z kostuchy hordą
Poranek nadszedł
Chciał ją pocałować
Uśmiech mu zrzedł
Jak chciał ją oglądać
Ratunku szukał
A jej wyschnięte ciało
Hen ku niebiosom
Już się kierowało
On niczym romeo
Flaszkę wyjął z barku
Odeszłaś nadziejo
Jak pot spłynął z karku...
piątek, 15 marca 2013
Uczucie
Uczucie
Wiersz o ... sami zdecydujcie.
Miłość nie wybiera
Miłość prawdy szuka
Lecz czy ja odnajdzie
To inna nauka …
Człowiek dziś jak zwierze
Czeka byle by przeżyć
W te słowa na papierze
Nie jest w stanie uwierzyć
To psychiczna rozterka
Gdy na twym sercu cieplej
Gdy ktoś na Ciebie zerka
Uczucie to coś więcej
Chcesz pisać o tej damie
Lecz wolisz odejść w mroku
Czekać na jej wezwanie
Siedząc przy jej boku
Boisz się ja zranić
nie patrzysz się za plecy
I nie daj się omamić
Bo kochasz ja do śmierci ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)