czwartek, 26 grudnia 2013

Wybór

Wybór, choć trudny bardzo, pewnie sprostasz
Nie wahaj się, oświecenia pod koniec doznasz
Ciężka sprawa zaraz lekką się staje..
Gdy rozum sercu całą władzę daje...

Siedzieć samotnie w domu gdy za oknem śnieg
Czy może rozpatrzeć po marzenia bieg
Z cichą nadzieją liczyć na telefon od niej
Lub brać się w garść i zadzwonić skromnie
Z pytaniem co dziś słychać, cześć misiaczku
jest bardzo fajnie, proszę, przyjdź od tak tu
Może samemu przyjść, masz w życiu tyle wyjść
Że chcesz więcej niż tylko rutynowo żyć

Wybór, choć trudny bardzo, pewnie sprostasz
Nie wahaj się, oświecenia pod koniec doznasz
Ciężka sprawa zaraz lekką się staje..
Gdy rozum sercu całą władzę daje...

Kupić kwiaty, a może lampkę wina
Wybrać dramat, czy klasykę kina
Elegancko dotrzeć na ptasie trele
Albo i skromniej, będzie weselej
Buziak, może podam tylko dłoń
Przytulę mocno, skroń na skroń
Cel to wybór także, przybywasz szukać marzeń
Czy oczekiwać na dalszy rozwój zdarzeń

Wybór, choć trudny bardzo, pewnie sprostasz
Nie wahaj się, oświecenia pod koniec doznasz
Ciężka sprawa zaraz lekką się staje..
Gdy rozum sercu całą władzę daje...

Rejs na tratwie, czy na pirackiej łodzi
Sprzeciwiać się jeśli każdy się godzi
Starać się, pękać mentalnie byle być u celu
Czy może wybrać ślepo, a nie tak jak wielu
Nie musi być to mądre, umysł wahanie rodzi
Nie musi prosto z serca płynąć, bo to zwodzi
Daj ponieść się emocjom, idź w życiu zawsze prosto
Ścieżką nawet która zakręcona bardzo ostro

Wybór, choć trudny bardzo, pewnie sprostasz
Nie wahaj się, oświecenia pod koniec doznasz
Ciężka sprawa zaraz lekką się staje..
Gdy rozum sercu całą władzę daje...

Dziękuję osobom które dają mi siłę do dalszego pisania, kocham was <3






sobota, 21 grudnia 2013

Polecane Strony

Miłość to ściema :
https://www.facebook.com/Milosctoosciemaa

Mój Fanpage:
https://www.facebook.com/BartlomiejPawlikowskiFanpage?ref=hl

Poczta:
bartek40000@gmail.com

To nie ogień pali myśli

To nie ogień pali myśli
Nie woda gasi pragnienie
Ziemia zmarłych już nie grzebie
A wiatr istnieć pragnie w matni

Gdyż kochałem Cię nad życia
Bo nie jedno poświęcałem
Byś stała się mym ideałem
Miłość to chęć z tobą bycia

czwartek, 19 grudnia 2013

Niewypowiedziane

Już nie pamiętam czasu gdy lepiej
żyło się nam, teraz ja bez Ciebie
Na sercu lżej gdy myśli zawodzą
Bądź moja, bądź jak dawniej sobą

Pamiętam ten dzień na imprezie siedziałaś
Jako jedyna z wielu słów nie wypowiadałaś
podszedłem wtedy, bo humor dopisał
Nie ma cię tutaj.. dzisiaj

Nie dają spokoju westchnienia pamiętne
pamiętam każde twe słowo, intencję..
I nie wypowiedziany wyraz z ust mych, a szkoda
moja to wina, noc była młoda...

Pokutuję sam w boleści serca
Widziałem dzisiaj Cię, najpiękniejsza
Wtedy wiedziałem, bo wena prowadziła
Nie przyspieszyłem kroku, sekunda, to była godzina

Smutek duszy, łza w mym oku
Wchodząc na most myślałem o skoku
Lecz widok twój przypomniał dobrze
Na czym mi zależy i bym odparł fobię

Nieopisane historie, wyblakłe zdjęcia
Twoje ciało i moje objęcia
Dusza za duszą w rytm błędnych kroków
Ja czuwam, byś miała zapewniony spokój...

sobota, 14 grudnia 2013

Takie tam inne historie..

Napisałbym coś o życiu, ale 
nie chce narzekać ani chwalić
mówiąc jest wspaniale 
chciałbym czasem zabić..

Nie tylko ja a pewność wielka 
Nie wiem co ze sobą zrobić 
Taka tam życiowa rozterka 
Zostawić, czy pić by bardziej sie dobić

Memento Mori codziennie 
Cmentarz zza okna woła 
Jestem sam, a w sercu bezdennie
Choć nie czas i miejsce, to na mnie pora 

Rozterka, czy argument
Myślenie tak, a czyny nie 
Gdybym miał fundament
Życia, w końcu uśmiechnąłbym się

Wiadomo, nie zawsze dobrze
Być musi, ale gorzej było
Rozpadło się jak w drodze 
Auto, teraz wieź mnie kobyło

Złośliwość rzeczy martwych
Zmian się nie doczekam
Pośród druchów dawnych
Przyjacielu nadbiegam

Czas... zmienił cię
oszczędził cierpień
Powiedziałeś "Kocham Cię"
Do damy serca, pięknie

Ja się wyżalę, nie mam 
Siły, chęci, dnia bez kofeiny 
W końcu test życia zdam 
Może będą zaręczyny

Pomarzyć daj, wysłucham cię 
Jak dawniej, bo każdy przyjaciel
To jedno właśnie wie 
Nigdy nie było inaczej...

Lecz teraz powiedz 
Proszę, gdzie tak patrzą
Dla nich jest ten, to wiesz 
Pieniądz najlepszą płacą 

Mnie biednego nikt tu nie chce 
Paranoja to jedyne co mam
Pragnę czegoś więcej
I choć mnie zapomnieli, ja ich znam

Każdy słabość okazuje skrajnie inaczej
Często płacze, łez potok
Inny w sercu ma kre która pływa na dnie
A jeden na milion wykonuje skok 

Pewność mam i to mnie trzyma
Kiedyś będzie przyjaciel
Ważny jak rodzina 
I będzie tak jak dawniej... inaczej...

czwartek, 5 grudnia 2013

Pragnę to zmienić

W szklarni poglądów, sami, zwyciężeni
Pragniemy wykrzyczeć swoje zdanie, nie możemy
Dojrzewamy, uczymy się, wbrew starym wartościom
Nie dajemy się zmylić, do prawdy już prosto

Wnet słyszymy zew, nieodporni na impuls
Dają nam nadzieję końca cierpień.. psikus..
My baranki na rzezi, ogłupieni przemowami
Przegrywamy bitwę, zostajemy sami...

Kto manipuluje dowiedziono nam dawno
Wielki światowy rząd nazwany spółką jawną
Partnerstwo i pomoc wśród elity grona
Nikt nie zadaje pytań, prawda wygłoszona

Wierzymy w karme, przeznaczenie, wolny wybór
Łudzimy się etyką, religia, kwestią gustu bądź wstydu
To wszystko na nic i marne nawet działanie przeciw
Pieniądz rządzi światem, nikt nie pyta osób trzecich...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Taki tam szeleszczący wierszyk ;)

Wicher wieje, wiatr szaleje
Płaczą lasy, szepcą knieje
Nieszczęśliwie w szybę stuka
Chłód i deszcz, niejedna struga

Wraz z deszczem szaleją dusze
W serce biją szare kusze
Słychać strzały i syk z góry
Sądzi szczerze bez obłudy

Ten co żywo żywot daje
Przy którym nawet czas staje
Porywiste wiatry gasną
I łzy mają myśl też własną

Tam z wysoka, z nieboskłonu
Razi za pomocą gromu
Co dał dawno teraz bierze
Bóg, co w każdej był już erze