Każdy potrafi komponować pieśń swego życia
Nieważne jak długo i dlaczego są w niej podbicia
Chwile też słabsze, co zwykle prze smutek się staje
Jedno jest pewne, każdy tym kim trzeba zostaje
Masz problem z pracą, rodziną czy przyjaciółmi
Ten aspekt życia poza ramy powszechne ujmij
Staraj się patrzeć na świat pod trochę innym kątem
Wtedy prosta linia życia okazać się może zmian trójkątem
Nie jestem jakiś inny, czy odosobniony bardzo
W gruncie jak wy żyję i godzę się z tą prawdą
Niczym Ikar zawsze pragnąłem wzbić się na wyżyny
Tak jak wy przez czyny, ja swój byt wyznaczam przez rymy
To jest skutek, nie szukaj przyczyn, są daleko
Czytając co tu piszę widzę filozoficzny bełkot
Tak to już jest i nawet radość mi to teraz sprawia
Gdy po miesiącu cierpień wena się pojawia
czwartek, 27 lutego 2014
poniedziałek, 24 lutego 2014
Tyle do przeżycia
Całkiem przypadkiem zaczęła się znajomość ta
Głupi komentarz, potem wiadomość otrzymałem ja
Ponury wieczór, gdy humor nie dopisywał szczerze
Przeczytałem, że pomyłka, a trwałem w dobrej wierze
Minęło godzin sporo, w sumie to dwadzieścia dwie
Drugie zdanie przypadkowo otrzymane od niej
Myśl mnie naszła, przeczucie, może na modły odpowiedź
Na dnia poprzedniego, dokonaną w sercu spowiedź..
Raz kozi śmierć, nawiązaliśmy szybko dialog krótki
Myśli odeszły złe i chęć topienia się w szklance wódki
Poczuwałem się do tego, by jej przywrócić wiarę
Myślicielka, Bogini ku zdziwieniu narzekała stale
Jak to jest pytałem w sercu przez godzin wiele
Że tak świetną dziewczynę tłoczą smutku strumienie
Niebawem pierwszy telefon, niespodziewana nagroda
Krótko ponad godzinę rozmawialiśmy, jaka szkoda..
Dała się poznać na tyle, iż wiem, jestem tego pewny
Gdy wszyscy śpią, ona żyje cała, pragnie życia w pełni
Lecz co można poradzić, jeśli wsparcia znikąd
Przyjaciel nie wspiera, jakby całkiem znikł stąd
I choć początek to historii o tej pięknej dziewczynie
Na tym etapie znajomości już wszelka wątpliwość ginie
Manifest wręcz błagalny przy kobiecie tej się nasuwa
Jeśli mam ją słyszeć tylko w nocy, to niech noc będzie długa...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)