czwartek, 27 lutego 2014

Wena się pojawia

Każdy potrafi komponować pieśń swego życia
Nieważne jak długo i dlaczego są w niej podbicia
Chwile też słabsze, co zwykle prze smutek się staje
Jedno jest pewne, każdy tym kim trzeba zostaje

Masz problem z pracą, rodziną czy przyjaciółmi
Ten aspekt życia poza ramy powszechne ujmij
Staraj się patrzeć na świat pod trochę innym kątem
Wtedy prosta linia życia okazać się może zmian trójkątem

Nie jestem jakiś inny, czy odosobniony bardzo
W gruncie jak wy żyję i godzę się z tą prawdą
Niczym Ikar zawsze pragnąłem wzbić się na wyżyny
Tak jak wy przez czyny, ja swój byt wyznaczam przez rymy

To jest skutek, nie szukaj przyczyn, są daleko
Czytając co tu piszę widzę filozoficzny bełkot
Tak to już jest i nawet radość mi to teraz sprawia
Gdy po miesiącu cierpień wena się pojawia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz