poniedziałek, 24 lutego 2014

Tyle do przeżycia

Całkiem przypadkiem zaczęła się znajomość ta
Głupi komentarz, potem wiadomość otrzymałem ja 
Ponury wieczór, gdy humor nie dopisywał szczerze 
Przeczytałem, że pomyłka, a trwałem w dobrej wierze

Minęło godzin sporo, w sumie to dwadzieścia dwie 
Drugie zdanie przypadkowo otrzymane od niej 
Myśl mnie naszła, przeczucie, może na modły odpowiedź 
Na dnia poprzedniego, dokonaną w sercu spowiedź..

Raz kozi śmierć, nawiązaliśmy szybko dialog krótki 
Myśli odeszły złe i chęć topienia się w szklance wódki 
Poczuwałem się do tego, by jej przywrócić wiarę 
Myślicielka, Bogini ku zdziwieniu narzekała stale 

Jak to jest pytałem w sercu przez godzin wiele
Że tak świetną dziewczynę tłoczą smutku strumienie 
Niebawem pierwszy telefon, niespodziewana nagroda 
Krótko ponad godzinę rozmawialiśmy, jaka szkoda..

Dała się poznać na tyle, iż wiem, jestem tego pewny
Gdy wszyscy śpią, ona żyje cała, pragnie życia w pełni 
Lecz co można poradzić, jeśli wsparcia znikąd 
Przyjaciel nie wspiera, jakby całkiem znikł stąd 

I choć początek to historii o tej pięknej dziewczynie 
Na tym etapie znajomości już wszelka wątpliwość ginie 
Manifest wręcz błagalny przy kobiecie tej się nasuwa 
Jeśli mam ją słyszeć tylko w nocy, to niech noc będzie długa...





2 komentarze:

  1. Powiem Ci, że świetnie mi się czyta Twoje teksty ! :D Lekkie i z pasją, ciekawe konteksty.
    Ten bardzo przyjemny :) Fajna historia :) Masz talent.

    OdpowiedzUsuń