czwartek, 17 września 2015

Zdziadziały świat bez barw innych niż odcień szarości
Miło by było by ktoś okazał uczucie inne od złości
Zazdrości też, bo brak antonimów szczęścia tutaj
Każdy by chciał byś to w ogień bez celu się rzucał

A każdy dzień trzeba łapać choćby przez dziurawe dłonie
Niczym Jezus na krzyży w gapiów wzroku panteonie
Słońca blask dostrzegać choćby przez zatrzaśnięte powieki
Bo światło potrafi rozświetlić nawet najciemniejsze wieki

I bez kozery tolerować co jest w nas najlepsze
Nie to co mówią inni, co dla innych zawsze pierwsze
Negować kłamstwo, chałturę, nienawiść, a nie stułę
Bo nie ważne w co wierzymy, to pomaga walczyć z trudem

I życie swe przeżyć samemu z innymi jak my
Nie żyć życiem innych bo to prowadzi do matni
I nie mówię tutaj o tym co trzeba wnet zdziałać
Wynik jest sumą twych działań, oby to była wygrana


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz