Do tego dzisiaj każda młoda osoba zmierza
Patrząc wstecz widzi tylko kilku znajomych
Przez to po kilku latach wielu wykończonych
Powrót do domu, a w głowie słowo bania
Na chamski podryw nie jednorazowo starania
Chociaż to się w końcu nudzi, nie czas w miejscu stanie
I opinia się nie zmieni, lecz jak z marmuru zostanie
Już byłem w tym stanie, pozostał tylko powiew ciszy
Życiowy blef by nie widzieli, to sercowy zryw niszy
Wydaje się to głupi i niepotrzebne nikomu
Człowiek zmienia zdanie będąc samotnie w domu
Dusza płacze, ciało pragnie uciec- nie ma dokąd
Patrząc na przyjaciół serce zmienia osąd
Było się wielkim, a teraz wielkość określa się w myślach
Można być za słabym, lecz lufy do skroni nie przystaw
Życie to walka i kabaret jednocześnie od startu do mety
Jesteś jak DJ dobre i poniżej poziomu sety
Nie mi oceniać jak to i po co żyjesz teraz
Dziś się poddając nie żyjesz... umierasz
Powiew ciszy chłodny niczym wiatr z cmentarza
Niektórzy się zlękną, inny powie tak się zdarza
Cisza niczym takt i słowo, najgorsza sama
Dla mnie ciągle zacna niczym najpiękniejsza dama
specjalne podziękowania dla osób które mnie natchnęły tj
-Andrzej Jankowski
-Konrad Iglar
oraz dla tych którzy chcieli pomóc ale im sie nie udało :D
-Klaudia Czajka
-Robert Popielarski
-Jarek Sroka
-Dawid Kulikowski
Dziękuję :D