piątek, 25 października 2013

Powiew Ciszy

Życie na krawędzi moralności, ciągła impreza
Do tego dzisiaj każda młoda osoba zmierza
Patrząc wstecz widzi tylko kilku znajomych
Przez to po kilku latach wielu wykończonych

Powrót do domu, a w głowie słowo bania 
Na chamski podryw nie jednorazowo starania
Chociaż to się w końcu nudzi, nie czas w miejscu stanie
I opinia się nie zmieni, lecz jak z marmuru zostanie

Już byłem w tym stanie, pozostał tylko powiew ciszy
Życiowy blef by nie widzieli, to sercowy zryw niszy
Wydaje się to głupi i niepotrzebne nikomu
Człowiek zmienia zdanie będąc samotnie w domu

Dusza płacze, ciało pragnie uciec- nie ma dokąd 
Patrząc na przyjaciół serce zmienia osąd
Było się wielkim, a teraz wielkość określa się w myślach
Można być za słabym, lecz lufy do skroni nie przystaw

Życie to walka i kabaret jednocześnie od startu do mety 
Jesteś jak DJ dobre i poniżej poziomu sety
Nie mi oceniać jak to i po co żyjesz teraz 
Dziś się poddając nie żyjesz... umierasz

Powiew ciszy chłodny niczym wiatr z cmentarza 
Niektórzy się zlękną, inny powie tak się zdarza 
Cisza niczym takt i słowo, najgorsza sama 
Dla mnie ciągle zacna niczym najpiękniejsza dama 



specjalne podziękowania dla osób które mnie natchnęły tj 
-Andrzej Jankowski
-Konrad Iglar 
oraz dla tych którzy chcieli pomóc ale im sie nie udało :D
-Klaudia Czajka
-Robert Popielarski
-Jarek Sroka
-Dawid Kulikowski

Dziękuję :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz