środa, 13 listopada 2013

Internetowa bliskość

Był chłodny marcowy wieczór gdy poznali się na czacie
Ona trochę chorowała jak to czasem bywa ,znacie
Miała piękne blond włosy i choć on jeszcze nie wiedział
To skrycie w sercu zalążek dobroci do damy siedział
Wymienili się danymi Ona : 'jestem Paulina'
'Miło poznać ,Bartek' tak rozmowa się zaczyna 
Miał nadzieję porozmawiać o tym co u niej słychać
Skrycie w sercu sądził 'Nie mogę bez niej oddychać' 
Tak mijały im minuty przy ciekawej konwersacji
Nie wiedział dlaczego poczuł się jak w filmie akcji
Coś mu w głowie zaświtało ,lecz nie wiedział co to
Drugi głos tej paranoi prosił 'przestań idioto'
On nie słuchał prosił tylko aby to nie był sen
Błagał w skryciu Pana Boga 'niech to będzie ten dzień'
Napisał jej krótki wierszyk i choć myślał ,że się zbłaźni 
Oczekując na jej wyrok był jak karp w parowej łaźni
Jak ogniki zaświeciły jego zielonkawe oczy 
Teraz wiedział ,że za damą w ogień skoczy...
Gdy pisała 'zaraz wracam' jego dusza umierała
Patrząc w ekran akcja serca momentalnie zastygała
On chciał przy niej ,choć przez pismo poczuć duszę pokrewną
Paulina nie wiedziała lecz była mu w tym potrzebną
On nie wiedział ,że to było im obu pisane
Wtedy myśląc o niej nie jak dziewce ,ale damie
Wznosił ręce do góry w geście zachwytu z przyjaźni
Każdy był tym co napisał ,chociaż tylko w wyobraźni... 
'Nie dam rady nie tęsknić za tą cudną kobietą,
Bez uczuć do niej nie byłbym poetą'
To myśląc napisał następny wierszyk
Miał nadzieję że kobieta go nie odrzuci po raz pierwszy
Spotkał się z jej aprobatą co go mocno uderzyło
Niczym fala po wybuchu ,że aż zadudniło
Chciał ją zobaczyć w realnym świecie
Gdyż czuł się mężczyzną przy tej kobiecie
Chciał ja wychwalać i hymny o niej pisać
Niestety bez muzy nie mógł nawet oddychać
Uzależnił się od myśli 'kiedyś ją zobaczę'
Lecz dalej głos fobii powtarzał 'Nie da się..'
Nie mógł się pogodzić z myślą o tak marnym końcu
Chociaż kochał ,a nie wiedział jeszcze jak był w kojcu
Myśląc 'powiem co mi zawsze leżało na wątrobie
z tobą moja kochana przezwyciężę fobie
Między niebem ,a Ziemią patrzeć na obraz nieba
Przy Tobie taka nachodzi mnie potrzeba
Znajomość ze mna nie przyrządzi Ci krzywdy
I nie dam Cię zranić kochana nigdy !
Wiem co pewnie chcesz powiedzieć ,ale cóż
Mam dylemat bo pisałem "Kocham" już
Myślisz że ja jestem taki jak inni
okrutnik i cham ,lecz podobno niewinny'
Ta dywersja co do mojej osobowości
Nie przysposabia mnie do radości
Gdy siedzę przy damie to zawsze mój umysł
Widzi tam Ciebie . Na pewno rozumiesz !
Twoje piękno nieskalane jak poczęcie Boga
Stracić z tobą choć sekundę to prawdziwa trwoga
I mówiąc o tym powiem nareszcie
'Przyniosłaś do życia mojego ogromne szczęście'
nie było jej parę dni ,on nie chciał zapomnieć
Tonął w morzu samotności ,chciał jej twarz przypomnieć
Lecz ona nie dawała znaku , a na profilu komunikator
'niedostępna ' rozgłaszał światu,chociaż to pewnie zator
Zastój pomiędzy tą parą samotnych w sieci
Nikt z nich nie wiedział kiedy wyszli za śmieci
Nie oglądali się za siebie tylko mieli tą złudną nadzieje
Oboje myśląc o drugiej połówce ,likwidując cudze cierpienie
Płomyk nadziei wskazywał na to że razem będą...



Tekst ten został napisany ponad rok temu, a imiona w nim zawarte są przypadkowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz