piątek, 22 listopada 2013

Pierwszy sonet

Ignorancja na ludzkie cierpienie władzę prawi dookoła
Jedni chcą być lepsi, drudzy niczym mnich o nic nie proszą
W samotności, bólu, nirwanie swe dusze ku lepszemu unoszą
Dla trzecich zaś życie to żart, a wbrew pozorom prawda zawsze goła

Wszyscy pragną lecz w innym tego sensie, uczucia określają
Nie wyrzekną się marzeń jak bogacz dobytku swych przodków
Szukają niektórzy tego czego nie mogli doznać nawet w zarodku
I jak pisarz proszą o ostatecznego nadejście, bo nic prócz tego nie mają

Ale czy to słuszne i tak jak w zwojach wyższego nam pisane ?
Czy też obraliśmy kurs by stalowe nerwy niczym  łańcuchy zrywać ?
A może istniejemy, gdyż to rzecz nam przez samych siebie oddana ?

Jedna jest prawda w prawie i śmierć prowadzi egzekucję bądź goi ranę
Człowiek wiedziony jest przez gąszcz, by każdy jeden dech zdobywać
Póki istnienie jest słuszne, póty dusza sądzi sama i wnioski głęboko ukrywa

Mam nadzieję że się spodoba :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz