Ujrzę ją ponownie, i ona zobaczy twarz marną
Nie wiem to ile dni, od sylwestra, kto liczy chwile
By widzieć ją wykupię za duszę wilczy bilet
Tyle dam ile sam nigdy bym nie zdobył zwykle
Dla damy serca choćbym zawsze upadał, przywyknę
Patrząc w gwiazdy dam nawet wmówić sumieniu
Że dla kochanki moje myśli będę żyć w więzieniu
Już nie godziny, ale kwadranse nas anielski dzielą krótkie
Wnet ta godzina, wszystkie po niej czyny będą skutkiem
Dochodzi jeszcze stan nirwany, aż do zatracenia
Twe piękno przez me słowa jest nie do wypowiedzenia
Plan myślę dobry, ale co by tu planować można
Czasami za tą szansę trzeba podziękować do cna
I pozostaje mieć nadzieję, w wierze żyć krótko
Jeśli ją zobaczę, to nigdy nie może mi być smutno
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz