środa, 15 stycznia 2014

Refleksja

Nie mam gdzie iść się wyspać
Nie mam po co rzucać wyznań
Brak mi słów by opisać co się dzieje
Z ostatnim gestem tracę nadzieję

Wspomnienie błyska marnie w głowie
Chciałbym jej coś wyznać, ale nie mogę
To nie przez zakaz, a sumienie zbyt dumne
Kiedy zamykam oczy, to myślę, że umrę

Odejść myślami w krainę bezkresu
Pragnę daleko, lecz blokada stresu
A o pozytywach nie mam prawa myśleć
Kiedy przeglądam album pełen połówek jej zdjęć

Alkohol już nie pomaga, dawno jest za słaby
Szał uczuć się we mnie wzmaga i to bez przesady
Nigdy nie będzie pięknie tak samo
słońce wzejdzie w oczekiwaniu na nią

Miłość to narkotyk bo uzależnia szybko
Nicość prosi go by wypełnił we mnie wszystko
Nie chcę dalej tak już żyć, odejdę w niepamięć
Wrócę kiedy trzeba,wtedy wróci pamięć...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz