Otwieram oczy rano i ku memu zdziwieniu
Stanąłem oko w oko naprzeciw marzeniu
Serce szybciej biło, uśmiech też się pojawił
Czy to sen, czy to jawa, może upiór się stawił
Nieważne, biegnę z ochotą na spotkanie
Zapomniałem o tym, byłem nagi, gdzie ubranie ?
Mówi się trudno, takie coś zwykle się nie zdarza
Wiedziałem, że wieczorem sięgnę do kałamarza
Witam się grzecznie jak to na mnie przystało
W odpowiedzi słyszę, że do gadania mam mało
Wystraszony tą całą sytuacją znikąd
Szukam pomocy, może będzie blisko jakiś przyrząd
Ale ulga, okazuje się, że miałem kaca
Życie w tym stanie, to przyznam, ciężka praca
Kładę się ponownie do łóżka zmieszany
Filozof nowotarski został dzisiaj wybrany
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz